Boga nie można się „nawdychać” (16.05.2018)

 
 
 

Do sanktuarium maryjnego oo. karmelitów w Pilźnie przybyło wczoraj bardzo wiele osób, aby po południu uczestniczyć w kilkugodzinnym spotkaniu modlitewnym.
O godz. 17 ks. Jarosław wygłosił półgodzinną katechezę, w której mówił o zagrożeniu, jakim jest dzisiaj szukania „Boga po omacku”.
– Niektórzy kreują swojego Boga; nazywają się chrześcijanami i twierdzą, że Bóg jest w powietrzu, lesie, górach, tylko trzeba Go sobie dużo „nawdychać”. Takie „nawdychanie Boga” ma wystarczyć, bo On już będzie w nich. Dlatego im już sakramenty są niepotrzebne – mówił ks. Jarosław.
Później przed Najświętszym Sakramentem odprawione zostało nabożeństwo majowe, któremu przewodniczył ks. Jarek.

Po odśpiewaniu Litanii do Matki Bożej rozpoczęło się nabożeństwo z prośbą o uzdrowienie i uwolnienie za wstawiennictwem św. o. Charbela, a później – Msza św. koncelebrowana. Wraz z ks. Jarkiem sprawował ją o. kustosz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia – o. Piotr Spiller, i proboszcz parafii św. Anny w Chyżnem, o. Andrzej Mikołajczyk, który zaprosił ks. Jarka na nabożeństwo w czerwcu.
Po Komunii św. ks. Jarosław pobłogosławił kolejny Dom Modlitwy św. Charbela nr 319.
Po Mszy św. głos zabrał o. Piotr, który podziękował wszystkim za uczestnictwo w modlitewnym spotkaniu.
Na zakończenie ks. Jarosław modlił się nad każdym, namaszczając go olejem świętego Charbela.
Pomimo że spotkanie w Pilźnie trwało ponad 3 godziny, nikt wcześniej nie wyszedł z kościoła.

Wieczorem ks. Jarosław udał się w dalszą podróż, ponieważ już dziś opuści Polskę zmierzając w kierunku Niemiec, aby dotrzeć do Belgii i Luksemburga. Będzie tam, podobnie jak przed rokiem, głosił rekolekcje dla tych, którzy należą do Domów Modlitwy św. Charbela.

Dodaj komentarz