Cmentarz pod gorliwą ochroną

 
 
 

W Dzień Zaduszny ks. Jarosław objął modlitwą w czasie Eucharystii wszystkich zmarłych bliskich, z Domów Modlitwy, ich rodzin. – Po południu ofiarowaliśmy za zmarłych modlitwę różańcową w kaplicy Idy i Alvaro. Przybyło na różaniec trochę znajomych, gdy dowiedzieli się, że w prywatnej kaplicy znajdują się relikwie świętych. Przyjechał także ks. Giuseppe Leone, wikariusz parafii portowej w Pesaro, gdzie dzisiaj zostaną już przewiezione relikwie. Ks. Giuseppe poprowadził część modlitwy różańcowej. Modliliśmy się również za zmarłych kapłanów, biskupów, ale też prosiliśmy Boga o pokój i o uspokojenie trzęsienia ziemi. Objęliśmy modlitwą tych, którzy zginęli podczas ostatnich kataklizmów Italii – relacjonuje ks. Jarosław. Modlił się także w intencji tych, którzy oddali życie za Polskę, za ofiary katastrofy w Smoleńsku, wśród których byli jego przyjaciele Sławomir Skrzypek i Władysław Stasiak. W imieniu księdza jedna z sióstr zakonnych w Warszawie zapaliła na ich grobach w świece. Modlono się też za bliskich zmarłych, zwłaszcza mamę ks. Jarka – Barbarę.
Refleksję o czyśćcu (którą można zobaczyć na portalu) ks. Jarosław chciał zarejestrować na cmentarzu w Pesaro. – W sutannie udałem się na cmentarz, pobłogosławiłem groby i nagle okazało się, że jestem szpiegowany przez cmentarnego ochroniarza. Gdy zobaczył, że rejestruję swoją wypowiedź, zaczął się wielki problem. Wyjaśniałem, że mówię o tym, by dziś pamiętano szczególnie o zmarłych, że może posłuchać. Nie przekonywało go to. Połączono mnie z dyrekcją cmentarza. Usłyszałem stanowcze „nie” – bo… musiałbym mieć zgodę wszystkich, którzy przychodzą na cmentarz. A dodam, że za mną było zupełnie pusto. Zrezygnowałem więc z realizacji tego celu, tylko ochroniarzowi powiedziałem, że jeśli filmowanie jest zabronione, to powinna być o tym pisemna informacja przed wejściem. I dodałem: domyślam się, że katolikiem nie jesteś, lecz jedno ci mogę powiedzieć: umrzesz jak wszyscy tutaj ….Ale obejmijmy tego gorliwego ochroniarza modlitwą – niech żyje długie lata, błogosławię mu z serca – mówi ks. Jarek.
Trudno się dziwić takim reakcjom w tym czasie i świecie, w którym jak powiedział jeden z psychiatrów „wszyscy są chorzy psychicznie, tylko nie wszyscy zdiagnozowani”…
Przykładem tego może być również to, co wydarzyło się w mieście Schio, gdzie każdego roku 4 listopada odbywała się uroczysta Msza św. za żołnierzy, którzy zginęli w czasie II wojny światowej – w tym roku ją odwołano, gdyż na uroczystość zaproszono również muzułmanów. Poproszono więc księdza, aby został w domu, by nie urazić gości.
Ks. Jarek rozpocznie dziś 2 dni modlitewnego skupienia – spodziewanych jest wielu wiernych, gdyż relikwie św. o. Pio po raz pierwszy przybywają do portowej parafii. Zostaną wprowadzone do świątyni o godz. 15 – później będzie koronka do Bożego Miłosierdzia, katecheza, modlitwa z prośbą o uzdrowienie za wstawiennictwem o. Pio i Msza św., kończąca każdy dzień tych rekolekcji. Relikwie będą w parafii do soboty, gdyż wtedy ks. Jarosław zakończy pielgrzymkę z relikwiami św. o. Pio i zwróci je ojcom kapucynom w Pietrelcinie.
Mieszkańcy Pesaro już wczoraj nie mogli się doczekać na relikwie. – Rano, gdy wyszedłem na ulicę, zobaczyłem, że ktoś stoi przy moim samochodzie. Rozpoznał go i modlił się przy nim, gdyż był przekonany, że relikwie są wewnątrz…Relikwii tam wprawdzie nie było, ale i tak na dobre mu wyszło – opowiada ks. Jarek.
Dzisiaj na naszym portalu zostanie zamieszczony reportaż z wizyty w Nuncjaturze Apostolskiej w Ljubljanie. W ostatnią niedzielę ks. Jarek został tam zaproszony przez nuncjusza, abp. Juliusza Janusza, Polaka, który zbudował siedzibę nuncjatury i osobiście po niej oprowadził ks. Jarosława Za 3 lata arcybiskup odejdzie na emeryturę, ale piękny budynek pozostanie.
Ojciec Święty Franciszek modlił się wczoraj przy grobach swoich poprzedników w Grotach Watykańskich – modlił się też przy pustym grobie za tych, którzy grobów nie mają, a zwłaszcza za uchodźców, którzy utonęli.

(oprac. BRS)
3. 11. 2016

Dodaj komentarz