Czciciele św. Charbela po raz 11 spotkali się w Gragnano (9.08.2018)

 
 
 

Wczoraj, we wspomnienie św. Dominika ks. Jarosław przewodniczył modlitwom w parafii Bożego Ciała w Gragnano koło Pompei. Jak co miesiąc – po południu poprowadził Koronkę do Bożego Miłosierdzia i spowiadał ponad trzy godziny, ponieważ bardzo wiele osób chciało skorzystać z Sakramentu Pokuty.

Na comiesięczne spotkania przybywa do Gragnano coraz więcej mieszkańców miasta i innych miejscowości położonych wokół Wezuwiusza, co bardzo cieszy ks. Jarosława. Modlą się przed figurą św. o. Charbela. także w dni dni powszednie, a najwięcej osób spotyka się na modlitwie w każdy czwartek o godz. 19. Są wśród nich należący do Domów Modlitwy, którzy mieszkają na tym terenie.
Wczoraj również przybyło wiele osób nie tylko z Gragnano, okolic Wezuwiusza i Pompei, ale także z Sycylii. Przyjechali też młodzi ludzie z Crespano del Grappa na północy Włoch. Była również Monika z Lublany, należąca do tamtejszego Domu Modlitwy. Pokonała wielogodzinną drogę, by znaleźć się na wspólnej modlitwie.

W katechezie, która rozpoczęła się o godz. 18.30 ks. Jarek apelował, abyśmy nieustannie dostrzegali Chrystusa obok nas i w innym człowieku. – Szczególnie więc pamiętajmy, tak jak mówił św. Charbel – odnajdujmy Jezusa w naszym sercu. Jego miłość i przyjaźń. –
Po katechezie ks. Jarosław przewodniczył Msza św., którą koncelebrował proboszcz ks. Emanuele Rosanova.

W kazaniu mówił, jak ważne jest dziś świadectwo: – Potrzeba mniej słów, lecz więcej czynów. Tym możemy wielu pociągnąć do Chrystusa. Polecał Bogu wszystkich z Domów Modlitwy, a także chorą Mariannę i prosił o zdrowie dla Beaty z Piaseczna – pamiętajmy o nich w modlitwie. Modlił się również w intencji Ojczyzny, prosząc, aby w Polsce ludzie żyli w zgodzie i miłości.
Piękne świadectwo złożyła mieszkająca w Gragnano Elwira. W roku 2004 pewna Ukrainka w pociągu jadącym do Neapolu przekazała jej obrazek św. Charbela. Po kilku latach Elwira zdołała dowiedzieć się, kim jest ten święty. Kiedy poznała jego historię w roku 2011, zaczęła codziennie się do niego modlić. Wczoraj po raz pierwszy przyszła na wspólną modlitwę Ks. Jarosław skomentował: – Nie ma przypadków, św. Charbel wybrał sobie to miejsce już wtedy…

Po Mszy św. jak zawsze odbyła się adoracja Najswiętszego Sakramentu z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie za wstawiennictwem św. Charbela oraz błogosławieństwo z namaszczeniem olejem z Annaya.
Trzeba przyznać, że pomimo ogromnego upału – 36 stopni C. – we wczorajszym spotkaniu wzięło udział bardzo wiele osób. Następne już dwunaste – odbędzie się 26 września.
(oprac. BRS)

Dodaj komentarz