Giovanni Raciti – lekarz, mąż, ksiądz (24.10.2017)

 
 
 

W tych dniach w Katanii na Sycylii został wyświęcony na kapłana Giovanni Raciti. Ks. Giovanni ma 68 lat. Jego historia jest bardzo ciekawa. Skończył studia medyczne, przez wiele lat był lekarzem, ordynatorem oddziału chirurgicznego, specjalizował się w urologii. W jego życiu prywatnym też wydarzyło się bardzo wiele. 8 września 1977 roku spotkał Tinzię Parisi, z którą się ożenił. Miał z nią syna Carmelo i córkę Danielę. Obydwoje są już dorośli.
W roku 2000 żona Giovanniego ciężko zachorowała, a w 2013 – zmarła. Było mu bardzo ciężko zaakceptować śmierć żony, o czym sam niejednokrotnie mówił. Zapytany, co wtedy czuł, odpowiada: – To był wielki ból, złość i frustracja. Odczuwałem to jako mąż i zarazem lekarz. Po pewnym czasie zrodziło się we mnie powołanie do kapłaństwa.
Przez długi czas odrzucał te myśli, dopiero ojciec duchowny poprosił go, aby zaakceptował ten głos. Rozpoczął więc studia teologiczne i po rozmowie z biskupem – przygotowania do kapłaństwa. W 2016 otrzymał święcenia diakonatu, a w tym roku przyjął święcenia kapłańskie. Pytany, kiedy powiedział swoim dzieciom, że chce być księdzem, odpowiada, że długo nie informował ich o tym, ponieważ bał się reakcji. Jednak po jakimś czasie wyznał im swoje pragnienie kapłaństwa i wtedy zaaprobowali to, a nawet dodali mu otuchy. – Moja synowa poprosiła mnie, abym ochrzcił jej synka, którego nosiła jeszcze pod sercem, natomiast moja wnuczka w czasie moich święceń kapłańskich niosła do ołtarza patenę z hostiami. Teraz już myślę o swojej żonie bardzo spokojnie i mam nadzieję, że również ona jest tam szczęśliwa z mojego wyboru – mówi ks. Giovanni.
Gdy pytają go, czy łatwiej było nosić fartuch lekarski, czy sutannę, odpowiada: – Bez różnicy, ponieważ zachowuję się tak samo. Zawsze byłem blisko chorych i jest tak do dzisiaj, gdy siadam obok ich łóżka w w sutannie. Robiłem to także jako lekarz
(oprac. BRS)

Dodaj komentarz