Jezus nie był sam (3.12.2017)

 
 
 

Przez całą noc z soboty na niedzielę w kaplicy domu rekolekcyjnego trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. Rozpoczęła się ok. godz. 22, a o północy ks. Jarosław modlił się raz z uczestnikami częstochowskich rekolekcji, przepraszając za wszystkie profanacje, które w ostatnich czasach zdarzają się tak często i modląc się za zmarłych. Na rozpoczęcie adwentu wszyscy odmówili Anioł Pański, natomiast modlitewne czuwanie trwało aż do rana. Modlono się w prosząc Jezusa o wybaczenie zniewag wobec Najświętszego Sakramentu i miejsc świętych. Niektórzy czynili to leżąc krzyżem na posadzce. Kaplica nigdy nie była pusta – tak jak prosił ks. Jarosław – Jezus ani przez chwilę nie był sam.
Rano, po odśpiewaniu godzinek, ksiądz udzielił wszystkim błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Przekazał też swoją refleksję na rozpoczęcie dnia (relacja na naszym materiale filmowym). Mówił w niej o tym, by nie żyć przeszłością, nie wracać do niej, bo każdego dnia stajemy się inni, możemy stać się lepsi. Ostrzegał też przed próbami nawiązywania kontaktów z duszami zmarłych, podkreślał natomiast znaczenie, jakie ma modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące.

Opowiadał również o Natuzzy z Kalabrii, która pośród wielu innych darów miała i możliwość rozmawiania z aniołami stróżami, wiedziała, gdzie po śmierci znalazły się dusze konkretnych ludzi. Ks. Jarosław spotkał się z Natuzzą, na jej życzenie odprawiał również u jej w domu Mszę św.- Te dwa światy wciąż się przenikają, a my jesteśmy na ich granicy – mówił wczoraj.
Tak jak przez cały czas rekolekcji, także i w niedzielę, ks. Jarosław w każdej wolnej chwili przyjmował uczestników rekolekcji, którzy prosili go o indywidualne rozmowy i spowiedź.

(oprac. BRS)

Dodaj komentarz