Popołudnie modlitwy w Pilźnie (9.01.2018)

 
 
 

Wczoraj przed południem ks. Jarosław odwiedził jeden z Domów Modlitwy św. Charbela w Dębicy, a potem wspólnie z jego członkami, udał się na spotkanie opłatkowe, na które przybyły osoby z Domów Modlitwy z rejonu Dębicy i Rzeszowa. Wziął w nim udział kustosz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Pilźnie, o. dr Piotr Spiller. karmelita, wieloletni wykładowca przedmiotu duchowość w wyższych seminariach.

Kult Matki Bożej na ziemi pilźnieńskiej sięga XI wieku. Słynący łaskami wizerunek Maryi ma 120 cm wysokości i 80 szerokości. W pięknych oczach Matki Bożej zawarta jest przejmująca życzliwość, a zarazem jak by pragnienie pocieszenia współumiłowanych.
Spotkanie rozpoczęło się modlitwą, którą poprowadził o. Piotr. Był śpiew kolęd i oczywiście dzielenie się opłatkami, które w Częstochowie poświęcił na początku grudnia dla całej rodziny Domów Modlitwy św. Charbela abp metropolita Wacław Depo. Składano sobie życzenia, było to ciepłe, rodzinne spotkanie, po którym rozpoczął się wspólny obiad. Ks. Jarosław złożył życzenia, które stały się sposobnością do wspomnień. Życzył wszystkim dobroci i prawdziwej przyjaźni, przyjaźń bowiem – jak mówi – jest darem Boga. Tych szczególnych życzeń zarejestrowanych przez Charbel TV można wysłuchać na naszym portalu.
Na godz. 15 do sanktuarium w Pilźnie przybyło wiele osób nie tylko z Dębicy, ale i z okolicznych miejscowości. Niektórzy pokonali nawet 200 km. Rozpoczęło się popołudnie wspólnej modlitwy i raz jeszcze zawierzenia nowego roku 2018 Matce Najświętszej. Uroczyście zostały do świątyni wniesione relikwie św. Jana Pawła II i św. Charbela oraz wizerunek świętego Ojca z Libanu. Relikwie niósł ojciec kustosz wraz z ks. Jarosławem.
Po Koronce do Bożego Miłosierdzia ks. Jarek wygłosił konferencję na temat przyjaźni z Chrystusem.
– On zawsze jest obok nas, nigdy nas nie zdradził. Zawsze był i będzie obok. Z wysokości krzyża widział nas tu obecnych i tych, których tu jeszcze nie ma, a będą po nas. Szkoda, że często my nie jesteśmy wierni tej przyjaźni i to my odchodzimy – mówił. Konferencji można wysłuchać również dzięki naszej telewizji Charbel.

Kolejnym punktem modlitewnego spotkania była adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitwa uwielbienia z prośbą o uzdrowienie i uwolnienie. Zakończyła się ona błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Po modlitwie ks. Jarosław wygłosił konferencję na temat życia św. Charbela i jego osoby. Wyjaśniał też, czym jest wspólnota Domów Modlitwy. Odmówił modlitwę za wstawiennictwem św. Charbela i pobłogosławił każdego olejem przywiezionym z Libanu. Jeden z oo. karmelitów w tym czasie podawał do ucałowania relikwie świętego pustelnika. Po błogosławieństwie ks. Jarosław wygłosił kolejną konferencję o współczesnych zagrożeniach związanych z okultyzmem i działaniami mającymi wywołać obojętność wobec tego, co święte, wobec Pana Boga oraz uprzedzenie do Kościoła.
Ostatnim punktem skupienia modlitewnego była Msza św., której przewodniczył o. Piotr. Eucharystię wraz z nim koncelebrował ks. Jarosław, który powiedział też krótkie kazanie. Nawiązał w nim m.in., do rozpoczętego w Kościele w Polsce Roku św. Stanisława Kostki. Oto fragmenty kazania.
Na zakończenie Eucharystii odmówił też modlitwę osobistą, prosząc o wstawiennictwo Matkę Bożą w tym ważnym dla niego roku srebrnego jubileuszu kapłaństwa. Po świętach Wielkanocy ks. Jarosław wyruszy pieszo w pielgrzymce z Niegowici na Jasną Górę. Planował wcześniej trasę do Warszawy, jednak z ważnych powodów musi skrócić czas pielgrzymowania. Przejdzie z Niegowici przez Kalwarię, Wadowice, Oświęcim. Jeżeli mu tylko siły pozwolą…O modlitwę w tej intencji poprosił wszystkich zebranych. Na tę pielgrzymkę wdzięczności za kapłaństwo otrzymał już błogosławieństwo od swojego biskupa.
Ojciec kustosz podziękował ks. Jarosławowi za wspólne – głębokie – jak powiedział, spotkanie modlitewne i ubogacenie jego świadectwem wiary. Również i wierni, którzy mają nadzieję, że kiedyś ks. Jarek powróci do Pilzna, wyrazili wdzięczność i ofiarowali mu bukiet margaretek. Otrzymał też duchową margaretkę od należących do Domów Modlitwy. Kwiaty – powiedział – zabiera na grób swoich rodziców. Po błogosławieństwie i zakończeniu Eucharystii udał się do swojej rodzinnej parafii Niegowić koło Krakowa.
(oprac. BRS)

Dodaj komentarz