Przyjechali do nas z końca świata

 
 
 

Żeby znaleźć się w Krakowie na ŚDM musieli pokonać odległość wynoszącą w linii prostej 12 tysięcy kilometrów! Tyle dzieli nasz kraj od Timoru Wschodniego, państwa na wyspie Timor na Archipelagu Malajskim, na północ od Indonezji. Timor Wschodni ma nieco ponad milion mieszkańców, jest najbiedniejszym krajem Azji, i niemal najbiedniejszym – bo czwartym od końca –  świata. Prawie połowa mieszkańców żyje w skrajnym ubóstwie, nie umie pisać ani czytać, a średnia wieku wynosi nieco ponad 60 lat. Językiem urzędowym jest portugalski – do 1975 roku Timor był kolonią portugalską, potem okupowała go Indonezja, a niepodległość uzyskał dopiero  roku 2002. 96 procent ludności to katolicy.

28-osobowa grupa pielgrzymów z tak dalekiego kraju zamieszkała w Gdowie koło Wieliczki. – To bardzo mili, weseli, rozśpiewani młodzi ludzie – mówili o nich gospodarze. – Potrafią się cieszyć, pięknie grają na gitarze, są niezwykle serdeczni. Tę serdeczność widać było dzisiaj rano, kiedy goście żegnali się już ze swoimi rówieśnikami i opiekunami. Nauczyli się kilku zdań po polsku i obejmując wszystkich życzyli im „miłego dnia”.

(BRS)

This slideshow requires JavaScript.

Dodaj komentarz