Róże bez kolców w Asyżu, „detektor duszy” w Sarsinie

 
 
 

Wczorajszy dzień można nazwać dniem świętych – jednym z ostatnich etapów pielgrzymki był Asyż. Najpierw pielgrzymi zwiedzili Bazylikę Matki Bożej Anielskiej i modlili się w Porcjunkuli – małym kościółku św. Franciszka. Wielkie wrażenie na wszystkich zrobiły róże bez kolców,  rosnące tam, gdzie według legendy św. Franciszek walcząc z pokusami rzucił się w kolczaste róże, a gdy jego krew wsiąknęła w ziemię sprawiła, że wszystkie rosnące tam róże straciły kolce. I tak jest do dzisiaj.

Po wspólnej modlitwie w Bazylice Matki Bożej Anielskiej pielgrzymi przejechali do leżącego nieopodal Asyżu. Zwiedzili tam Bazylikę Dolną i Górną, była wspólna modlitwa, a na końcu przeszli do grobu św. Franciszka, gdzie ks. Jarosław odmówił na głos modlitwę – a później każdy miał swój czas na modlitewne spotkanie z Bogiem.

Z Asyżu trzeba było przejechać ok. 150 km, by znaleźć się w miejscowości Sarsina, gdzie znajduje się grób św. Vicinio, pierwszego biskupa diecezji Sarsina. Żył on w III wieku, w czasach prześladowania Kościoła, nienawiści i zła wobec wierzących. Wiele osób było pod działaniem mocy szatańskiej i zwracało się przeciwko Bogu. Vicinio był pustelnikiem i ludzie błagali go o pomoc.  Udali się do jego pustelni i wybrali go na pasterza-biskupa. Vicinio uwalniał bardzo wiele osób od działania szatańskiego, a kiedy opętanych wciąż przybywało, Bóg przyszedł do niego z pomocą we śnie, mówiąc: zrób metalową obręcz i poświęć ją – ona będzie postrachem dla duchów piekielnych. I rzeczywiście, gdy św. Vincinio przykładał obręcz komuś, kto był pod działaniem złego ducha – natychmiast odzyskiwał wolność. Obręcz ta przechowywana jest w specjalnym tabernakulum nad grobem świętego biskupa.

Do Sarsiny przybywa coraz więcej pielgrzymów – mówi ks. Jarek. – Tamtejszy egzorcysta, z którym się znamy, przyjmuje dziennie bardzo wiele osób – modli się i przykłada obręcz do szyi każdego. –  To taki najprawdziwszy detektor duszy – żartuje i dodaje:  Mogę was zapewnić, że jeśli ktokolwiek ma znamię obecności szatańskiej, to ten „detektor” natychmiast to wykryje i uzewnętrzni jego obecność. Kiedyś w Sarsinie razem z tym egzorcystą mogłem modlić się nad pewną dziewczyną,  będąca pod działaniem złego ducha. I naprawdę wystarczyło tylko przyłożyć tę obręcz, a ona przeżywała tak wielki wstrząs i ból, jak by jej ktoś przykładał rozpalone żelazo. To był jeden wielki krzyk bólu.

Spotkanie ze św. Vicinio rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył ks. Jarosław. Na ołtarzu stały relikwie św. Charbela i Jana Pawła II, a w prezbiterium – obraz Matki Bożej i św. Charbela. Po Mszy św. relikwie i obrazy zostały uroczyście wniesione do kaplicy, gdzie znajdują się relikwie św. Vicinio. To było naprawdę przepiękne spotkanie świętych. Ks. Jarosław otworzył tabernakulum, w którym przechowywana jest obręcz i przykładał ją wszystkim obecnym. W niektórych oczach można było dostrzec lekkie przerażenie – ktoś mówił, że nie bał się tego, co może być, tylko tego, co ludzie powiedzą jak się będzie coś dziwnego działo. Ale nikt nie miał żadnej nieoczekiwanej reakcji.

Na koniec razem z egzorcystą udzieliliśmy błogosławieństwa – ja relikwiami, a on obręczą. Ludzie byli szczęśliwi, że wszystko dobrze się skończyło, ze śpiewem poszli do autokaru. Radość była wielka – mówi ks. Jarek.

Po przejechaniu 220 km do Monselice koło Padwy, wszyscy po szybkiej kolacji udali się na odpoczynek. Dziś pobudka o piątej, krótka modlitwa w Bazylice św. Antoniego w Padwie i cały dzień – powrót autokarem do Polski.

Po drodze jednak, jeszcze w nieokreślonym miejscu zatrzymamy się na Mszę św., która zostanie odprawiona w plenerze. Oczywiście będą wizerunki i relikwie świętych, zawierzymy swoje życie Matce Bożej i Królowej naszej. Będzie to taka majowa Msza św., która zakończy czas pielgrzymki. Pamiętajmy w modlitwie o prośbie, by pielgrzymi szczęśliwie wrócili do Polski – prosi ks. Jarek.

 

(oprac. BRS)

3.05.2015

IMG-20160502-WA0236.jpgIMG-20160502-WA0222.jpgIMG-20160502-WA0218.jpgIMG-20160502-WA0216.jpgIMG-20160502-WA0243.jpgIMG-20160502-WA0233.jpgIMG-20160502-WA0204.jpgIMG-20160502-WA0205.jpgIMG-20160502-WA0229.jpgIMG-20160502-WA0206.jpgIMG-20160502-WA0207.jpgIMG-20160502-WA0208.jpgIMG-20160502-WA0209.jpgIMG-20160502-WA0210.jpgIMG-20160502-WA0211.jpgIMG-20160502-WA0212.jpgIMG-20160502-WA0213.jpgIMG-20160502-WA0217.jpgIMG-20160502-WA0219.jpgIMG-20160502-WA0240.jpgIMG-20160502-WA0235.jpgIMG-20160502-WA0227.jpgIMG-20160502-WA0228.jpgIMG-20160502-WA0246.jpgIMG-20160502-WA0215.jpgIMG-20160502-WA0221.jpgIMG-20160502-WA0223.jpgIMG-20160502-WA0224.jpgIMG-20160502-WA0225.jpgIMG-20160502-WA0226.jpgIMG-20160502-WA0230.jpgIMG-20160502-WA0231.jpgIMG-20160502-WA0232.jpgIMG-20160502-WA0234.jpgIMG-20160502-WA0237.jpgIMG-20160502-WA0238.jpgIMG-20160502-WA0239.jpgIMG-20160502-WA0244.jpgIMG-20160502-WA0245.jpgIMG-20160502-WA0247.jpgIMG-20160502-WA0252.jpgIMG-20160502-WA0220.jpg

.

.Ks. Jarek z pielgrzymami z Dębicy dziś w Asyżu, 2.5.2016

.

.

Dodaj komentarz