Służyć Tobie Panie to najwyższy zaszczyt (04.07.2018)

 
 
 

Ksiądz Jarek odwiedza Domy Modlitwy Świętego Charbela. Jak wiemy w dniu wczorajszym przebywał na modlitwie w Gdańskich wspólnotach . W dniu dzisiejszym , przed wyjazdem w kierunku Szczecinka gdzie spotka się z rodzinami z kolejnych Domów Modlitwy, stanął przed dylematem.

Co mam uczynić, wejść choćby na chwilę na plażę,  by zobaczyć Bałtyk, czy spotkać się z kimś potrzebującym tego spotkania? Widok polskiego Bałtyku kusi , jeżeli weźmiemy pod uwagę czas kiedy ostatni raz stanąłem nad brzegiem polskiego morza, ale wybrałem Szpital Uniwersytecki w Gdańsku. Czułem ,że tam będę bardziej potrzebny. W szpitalu spotkałem się z chorym Zbigniewem, który często wraz z żoną i córką przybywał na różne spotkania modlitewne – mówi ksiądz Jarek.

Kiedy Zbigniew zobaczył księdza Jarka był bardzo zaskoczony , bo nie spodziewał się jego wizyty, choć jak chwilę później sam wyznał , marzył by przed operacją pochylił się nad nim kapłan i prosił Ojca Charbela o tę łaskę . Nie spodziewał się jednak aż tak wielkiej łaski spotkania z księdzem Jarkiem. Miał mieć operację w dniu dzisiejszym ale z powodu komplikacji medycznych  zabieg przeniesiono na jutro. “To pewnie Ojciec Charbel tak ułożył byśmy mogli się spotkać  ” – powiedział pan Zbigniew.

Ksiądz Jarek pobłogosławił chorego , modlił się wraz z nim i innymi chorymi których odwiedził w szpitalu.

Módlmy się za Zbigniewa, szczególnie jutro podczas jego operacji. Polecajmy Bogu chorych cierpiących na szpitalnych łózkach i cierpiących krzyż choroby w swoich domach. Kiedy wyszedłem ze szpitala już nie miałem wątpliwości dlaczego warto było zostawić piękne widoki morza i wybrać to miejsce. Tutaj byłeś i jesteś Ty nasz Panie, cierpiąc z chorymi  i czekając wraz z oczekującymi na miłość i serce tych którzy powinni towarzyszyć w cierpieniu. Pamiętajmy o swoich chorych  bliskich i cierpiących.

1 Comment

  1. by Anonim on 6 lipca 2018  10:50

    Zbyszek, niech Ci Pan Bóg błogosławi i ma w swej opiece Ciebie i Twoją rodzinę! Andrzej.

Dodaj komentarz