Św. Charbel całe życie przeżywał Wielki Post (14.02.2018)

 
 
 

Wczoraj, w Środę Popielcową ks. Jarosław przewodniczył Mszy św. w kościele oo. franciszkanów koło Placu Świętego Piotra. W Eucharystii wzięła udział grupa czcicieli św. o. Charbela w Rzymie. Jak zawsze na ołtarzu znalazły się relikwie świętego ojca, a obok ustawiono jego wizerunek. Wraz z ks. Jarkiem Eucharystię sprawował ks. prof. Waldemar Nowak, wykładowca na Uniwersytecie Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Na początku Eucharystii ks. Jarosław nawiązał do rozpoczynającego się okresu Wielkiego Postu – czasu umartwienia i wyrzeczenia. Mówił m.in: – Stajemy przy ołtarzu Jezusa Chrystusa razem z Matką Bożą i świętymi – zwłaszcza ze św. Charbelem, który całe życie przeżywał Wielki Post umartwiając się i poszcząc. Pomóż nam, święty ojcze, równie dobrze przeżyć ten szczególny czas – prosił.
W homilii ks. Jarek mówił na temat świętych, którzy umieli łączyć cierpienie własne z cierpieniem Chrystusa. Podkreślał, że taka łączność w cierpieniu jest wielką modlitwą. Za przykład tych świętych dał św. Jana Pawła II, św. o. Charbela, św. o. Pio i św. Rafkę – libańską siostrę zakonną. Zaraz po homilii, jak we wszystkich świątyniach, nastąpił moment błogosławieństwa i posypania głów popiołem. Po Mszy św. ks. Jarek mówił do obecnych, że ma za co podziękować św. Charbelowi; kiedy szedł na Mszę św. , żałował: Święty ojcze Charbelu, szkoda, że mi nie będzie miał kto posypać głowy popiołem… A tu niespodzianka – w zakrystii przypadkowo znalazł się ks. Waldemar z Polski.
Po Mszy św. nastąpiło krótkie spotkanie z wiernymi – ks. Jarosław udzielił wszystkim błogosławieństwa relikwiami świętego pustelnika z Libanu.
Przedstawiamy krótki materiał z wczorajszej wspólnej modlitwy w Rzymie.
(oprac. BRS)

 

Dodaj komentarz