Trudny pierwszy etap

 
 
 

Jest to jedna z najtrudniejszych podróży jakie od wielu lat odbywam – ocenia ksiądz Jarek. W Austrii, w Alpach kierowców zaskoczyły masywne opady śniegu, wszystkie samochody jechały bardzo wolno, a 30 kilometrów od granicy z Włochami autokar utknął w korku na ponad 4 godziny. Przed chwilą autokar z pielgrzymami przekroczył włoską granicę. W hotelu będą około 1.30 w nocy. – Pielgrzymka nie raz potrzebuje ofiary – zastanawia się ks. Jarek – tu od samego początku trudności ale modlimy się i mamy nadzieję, że wszelkie niespodzianki są dla nas darem.

Pomimo utrudnień wszyscy są zdrowi i zadowoleni choć zmęczeni bo wyjechali przed świtem i już ponad 20 godzin są w drodze. Jutro dalszy etap na ziemi włoskiej.

Zapraszamy na relacje z każdego dnia pobytu pielgrzymów z Dębicy we Włoszech na stronę www.padrejarek.pl

.

.

.

Dodaj komentarz