Wielki Tydzień (27.03.2018)

 
 
 

Młody obcokrajowiec idący późnym popołudniem, a może raczej wczesnym wieczorem, ulicami jednego w polskich miast w Wielki Czwartek, zdziwił się bardzo, słysząc bijące dzwony niemal w każdej świątyni, którą mijał. Zatrzymał więc przechodnia i uprzejmie zapytał: – Czy zmarł wasz król, albo ktoś bardzo ważny? Starszy człowiek odpowiedział:- Nie, my w Polsce nie mamy króla. Nikt też z ważnych nie umarł, szanowny panie! Dlaczego pan jednak o to zapytał? – zwrócił się starszy przechodzień do zdziwionego Anglika. – Bo zupełnie nie rozumiem, dlaczego w tych wszystkich świątyniach biją dzwony – odpowiedział młodzieniec. Staruszek z życzliwym uśmiechem zapytał ponownie: – A wierzy pan w Boga ? Jest pan chrześcijaninem ? Młody człowiek odpowiedział bez zastanowienia: – Nie, nie wierzę, bo Boga przecież nie ma. Nie ma w kogo wierzyć… Starszy człowiek wyjaśnił, że te dzwony zwiastują rozpoczęcie niezwykłych świąt. Triduum Sacrum i niedzieli zmartwychwstania Boga, który oddał swoje życie również za ciebie, drogi młody przyjacielu . Opowiedział mu o Chrystusie, o Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. – Naprawdę nie wiesz o tym? – zapytał zdziwionego obcokrajowca. Młodzieniec odpowiedział: – Słyszałem, widziałem tę historię w filmie, chyba Gibsona. Myślałem jednak, że jest wymyślona.
Tyle opowieść . Jestem przekonany, że gdybyśmy dzisiaj, w Wielkim Tygodniu wyszli z mikrofonem na nasze polskie ulice, to wielu z naszych rozmówców miałoby duży problem z udzieleniem odpowiedzi na pytanie, o co chodzi w Wielkim Tygodniu. Trudne próby nadeszły na nasze pokolenia. Z jednej strony wydaje nam się, że jesteśmy bardzo religijni, a z drugiej strony, kiedy spojrzymy na naszą religijność możemy zapłakać, nie nad Chrystusem idącym z krzyżem, ale nad nami i nad naszymi dziećmi.
Warszawa, piątek przed Niedzielą Palmową. Marsz „czarnego piątku”. Precz z biskupami! Precz z Kościołem! – krzyczy wielu tak zwanych obrońców wolności. Wszyscy wiemy, co niesie za sobą hasło “czarny piątek” .
Kilkadziesiąt godzin później. Pospolite ruszenie z palmami do świątyń, rozsianych jak piękne kwiaty w stołecznym mieście. Ktoś obserwując to wszystko zapyta: o co chodzi? W piątek krzyczeli: precz!!!, a dzisiaj stoją z palmami. Wielu to ci sami ludzie.
No i teraz ważne pytanie. Ten najbliższy piątek będzie tym Wielkim Piątkiem. Czy może ty, drogi Czytelniku, wbijesz gwóźdź w ręce Chrystusa, idąc w kolejnym marszu czarnopiątkowym? Może, podobnie jak było przed tygodniem, tym razem w sobotę, tę która będzie tą Wielką Sobotą, weźmiesz koszyczek i ruszysz do najbliższej świątyni, by poświęcić pokarmy na świąteczny stół. I z tym tylko będziesz kojarzyć swoje doświadczenie Wielkiego Tygodnia. Może jeszcze z czymś jednym – koniecznością zrobienia zakupów, by przygotować małe co nieco, bo będą goście podczas świąt.
Moi Drodzy, obudźmy się! Jak wygląda nasza wiara? Pamiętajmy, że te cztery zbliżające się dni stanowią pamiątkę największych w dziejach wydarzeń, które na zawsze odmieniły nie tylko losy świata, ale odmieniają życie każdego człowieka, który zanurzony w Najświętszej Krwi Chrystusa został obmyty ze skutków grzechu pierworodnego.
Przeżywajmy więc Wielki Czwartek tak, jak powinniśmy. Wieczorem włączając się w liturgię pamiątki Wieczerzy Pańskiej, podczas której ustanowił najważniejsze z sakramentów świętych – Eucharystię i Kapłaństwo.
Wielki Piątek niechaj kojarzy nam się z potrzebą adorowania Chrystusa ukrzyżowanego za nasze grzechy, również za grzechy dzieciobójstwa, a nie z czarnymi marszami.
Wielka Sobota to dzień ciszy w liturgii. Wieczorem tradycja Kościoła zaprasza nas do przeżycia niezwykłej opowieści o twojej i mojej historii zawartej w czytaniach z Pisma Świętego. Przepiękna liturgia chrztu świętego, poświęcenia paschału – symbolu Chrystusa zmartwychwstałego i radosne Alleluja.
To wszystko prowadzi nas do finału przeżyć ducha w poranek wielkanocny, przepełniony tajemnicą jedynego w świecie pustego grobu – grobu zmartwychwstałego Chrystusa. Módlmy się, by nasze dzieci, nasza młodzież nie dzieliły doświadczeń tego młodego Anglika, nie wiedząc, jakie święta przeżywamy, kim jest Bóg. Módlmy się o głębokie i religijne przeżycie świętego czasu Triduum Sacrum – Świętych Trzech Dni męki, śmierci i zmartwychwstania naszego Pana.
Przyjaciel Jezusa

Dodaj komentarz