3.05. Pożegnanie z Medjugorie

 
 
 

Niedziela, ostatni dzień pobytu polskich pielgrzymów w Medjugorie była przepięknym podsumowaniem tego niezwykłego czasu. Rano, jeszcze przed śniadaniem, odśpiewano Godzinki do Matki Bożej, po których ks. Jarek wygłosił konferencję na temat duchowej walki w obecnym czasie oraz rozważania o tym, czy można ignorować działanie złego ducha. Po konferencji zapanował dziwny nastrój – wszyscy zdali sobie sprawę, może kolejny raz, że życie chrześcijańskie to nieustanna walka ze złem.
Po śniadaniu pielgrzymi udali się do miejscowości Tihalina, gdzie w kościele znajduje się jedna z najpiękniejszych figur Matki Bożej. Jej twarz, a zwłaszcza oczy wyglądają jak gdyby była żywa. Wielu ludzi przybywa tam, by dotknąć tej figury i zrobić zdjęcie.
O godz. 11 rozpoczęła się uroczysta Msza św., której przewodniczył ks. Jarosław. Wraz z nim koncelebrowało kilku kapłanów z Polski, którzy przybyli ze swymi pielgrzymami. Czas na Mszę św. zarezerwował ks. Jarosław, ale wśród pątników rozeszła się wieść o niej i przyszli bardzo licznie. Świątynia była wypełniona Polakami z różnych stron kraju. Podczas homilii ks. Cielecki mówił na temat świadectwa wiary, podkreślając, że bronić trzeba każdego życia ludzkiego. Wyjaśniał również, co znaczy konsekrować, ofiarować siebie Matce Bożej, tak jak to uczynili św. Jan Paweł II i św. Charbel. Po Komunii św. nastąpiła szczególna chwila – wszyscy uczestnicy Eucharystii wypowiedzieli formułę konsekracji swego życia i czynów Matce Najświętszej. Następnie wiele osób dokonało niezwykłego aktu miłości – aktu przyjęcia nienarodzonego dziecka, a więc modlitwy za jakieś dziecko zagrożone usunięciem przez matkę. Modlitwie tej przewodniczył ks. proboszcz z parafii Zawada w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Przed udzieleniem błogosła-wieństwa, ks. Jarosław poinformował wszystkich o budowie pustelni św. o. Charbela w Polsce i zaprosił na modlitwę do Sanktuarium Matki Bożej w Kałkowie-Godowie na 22 lipca o godz. 11. Zaproszenie skierowane jest do wszystkich; aby wziąć udział w tym spotkaniu, należy zgłosić chęć uczestnictwa w Dniach Charbela (1 lub 2 dni). Szczegóły zostaną podane w najbliższym czasie. Ks. Jarosław ofiarował już Matce Bożej to dzieło.
Po Mszy św., już na zewnątrz kościoła rozpoczęło się błogosławieństwo wszystkich zebranych. Kapłani szli wśród ludzi i błogosławili każdego indywidualnie, a ks. Jarosław wraz z drugim kapłanem dawali relikwie św. Ojca Charbela i Jana Pawła II do ucałowania. Po błogosławieństwie ks. Cielecki przedstawił wszystkim p. Emanuelę z Padwy, która przybyła do Medjugorje, a jest przewodniczącą nowego stowarzyszenia dla św. o. Charbela oraz zaprezentował przewodniczącą bliźniaczego stowarzyszenia na terenie Polski. Oba mają wspólny cel: wybudowanie pustelni o. Charbela w Polsce i we Włoszech oraz stworzenie centrum, w którym będzie można dowiedzieć się więcej na temat libańskiego świętego. Obie przewodniczące otrzymały wielkie oklaski i zapewnienie o modlitwie w intencji tego wielkiego dzieła.
Będąc 18 km od przepięknego parku przyrody, pielgrzymi postanowili zobaczyć tamtejsze wodospady – jedynie ks. Jarosław musiał się zadowolić obejrzeniem zdjęć zrobionych przez tych, którzy tam poszli, bo sam pozostał na dłuższej rozmowie z ks. Andrzejem Smółko, z którym koncelebrował wcześniej Mszę św. Przez wiele lat pracował on jako misjonarz w Kongo, a obecnie jest egzorcystą w archidiecezji wrocławskiej. Kapłani wymienili doświadczenia na temat modlitwy za osoby dotknięte działaniem złego ducha.
Ks. Smółka zapewnił ks. Cieleckiego o swoim wsparciu, bliskości i modlitwie. Później nawzajem udzielili sobie błogosławieństwa. Zrobili też fotografię ze wspólnotą ks. Andrzeja. – Zapewniliśmy się o wzajemnej pamięci modlitewnej. To było naprawdę wspaniałe braterskie spotkanie. A wodospady zobaczyłem na zdjęciach. Też piękne…- mówi ks. Jarosław.
Ks. Andrzej przedstawił ks. Jarkowi również swoją wspólnotę modlitewną. Jeden z jej członków w tych dniach zrobił fotografię swojej grupy w kościele po Mszy św. Nigdy wcześniej nie spotkał się z ks. Jarkiem i nie widział obrazu św. o. Charbela, który wozi on ze sobą. Kiedy po zrobieniu zdjęcia spojrzał w aparat, oniemiał ze zdziwienia, gdyż na fotografii, przed grupą, widać wizerunek św. Charbela – ten sam, który przewozi ks. Jarek, a który w tych dniach jest w Medjugorje.
Obiecano w najbliższym czasie przesłać mi tę fotografię i zapewne umieszczę ją na stronie – mówi ks. Jarek.
Po południu w niedzielę pielgrzymi wzięli udział w programie miejscowej parafii, m.in. w adoracji Najświętszego Sakramentu.
Dzisiejszy poranek rozpoczęła się dla pielgrzymów również bardzo wcześnie. – To już dzień naszego powrotu. Chcemy dojechać do Chorwacji, tam spędzić noc, by we wtorek wrócić do kraju – mówi ks. Jarosław.
Wczoraj wieczorem ks. Jarosław miał rozpocząć transmisję na żywo swoich katechez, jednak ze względów technicznych nie udało się tego zamierzenia zrealizować. – Przepraszamy wszystkich, którzy czekali na ten program – mówi ks. Jarek. – Oczywiście będziemy ponawiać próby w kolejnym terminie.

 

Oprac. Barbara Rotter-Stankiewicz

Leave a reply

Your email address will not be published.