Maryjny dzień w Libanie (21.09.2018)

 
 
 

Dla osób biorących udział w pielgrzymce do Libanu czwartek był kolejnym dniem pełnym wrażeń. Już o 8 rano wyjechali do grot de Jeita znajdujących się 18 km od Bejrutu. Groty te są zaliczane do 7 cudów świata.

Aby się do nich dostać, trzeba przejechać z parkingu kolejką linową. Przy wejściu zostawia się obowiązkowo aparaty fotograficzne i telefony komórkowe. Robienie zdjęć mogłoby zaszkodzić tamtejszemu mikroklimatowi. Taki zakaz ma też dobre strony dla zwiedzających – można podziwiać to, co widzi się dokoła, nie zastanawiając się, co by tu jeszcze sfotografować. Bo godne uwiecznienia jest wszystko – po gigantycznych komorach pełnych stalaktytów i stalagmitów tworzących wspaniałe rzeźby i kompozycje chodzi się w zachwycie. Pierwsze skojarzenie to kopalnia soli w Wieliczce, ale im dalej w głąb jaskini, tym bardziej ma się wrażenie, że to scenografia do jakiegoś fantastycznego filmu…Grotę zwiedza się też na łodziach – nic dziwnego, że polscy pielgrzymi płynąc podziemną rzeką zaśpiewali „Barkę”. Niezwykłe miejsce trzeba bylo jednak opuścić, co było tym przykrzejsze, że panowała tam temperatura 20 st. C., a na zewnątrz było kilkanaście stopni więcej…
Z grot de Jeita, wąską drogą pełną serpentyn, pielgrzymi pojechali na wzniesienie Harrisa (600 m npm), na którym znajduje się 8-metrowa figura Matki Bożej, Patronki Libanu, czczonej tu nie tylko przez chrześcijan. 25 marca – święto Zwiastowania Najświętszej Marii Panny jest w Libanie dniem wolnym od pracy.
W jednym z najważniejszych sanktuariów maryjnych Libanu pielgrzymi uczestniczyli w Mszy św, której przewodniczył ks. Grzegorz Cierliński,a koncelebrował ks. Jarek i ks. Giorgio – maronita. W Eucharystii uczestniczył drugi ksiądz maronicki, Antonio, proboszcz dwóch parafii przy granicy z Izraelem.
Ks. Grzegorz wygłosił kazanie, w którym mówił o tym, że Maryja jest naszą przewodniczką do Jezusa.
Po Eucharystii z kaplicy Przebaczenia wszyscy procesyjnie przeszli do kaplicy Matki Bożej, gdzie znajduje się cedrowa figura ustawiona tam w 1954 na pamiątkę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. W tym sanktuarium i przed tą figurą wszyscy odnowili konsekrację serc Matce Najświętszej. Ks. Jarosław ofiarował Maryi całą rodzinę Domów św. Charbela. Słowa modlitwy wypowiedział ks. Giorgio w języku arabskim. Był też wspólny śpiew Ave Maryja i modlitwa w intencji pielgrzymki Ojca Swiętego na Litwę i do krajów nadbałtyckich. Ks. Jarek wręczył ks. Giorgio i Antonio krzyże Ojca św, rozdawane w minioną niedzielę na Placu św Piotra. Otrzymał go też przewodnik, Libańczyk Rabbi. Trzej duchowni udzielili jednocześnie błogosławieństwa krzyżami.
Kolejnym punktem wczorajszego programu było odwiedzenie rezydencji biskupów w Berke. Patriarcha Bechara Rai zapraszał tam polskich pielgrzymów podczas spotkaniu w środę m.in. ze względu na to, iż znajduje się tam piękny, nowy kościół, w którym był św. Jan Paweł II i Benedykt XVI. W siedzibie patriarchy jest natomiast sala obrad biskupów nosząca imię papieża-Polaka. W nowoczesnej świątyni panuje znakomita akustyka, która sprowokowała ks. Jarosława do wypowiedzi głosem …Jana Pawła II. (Ks. Jarek jako seminarzysta wygrał konkurs na recytowanie tekstów głosem papieża). Wiele osób wzruszyło się słysząc „papieskie” słowa.
W sali obrad im. Jana Pawła II pielgrzymi zasiedli na miejscach libańskich biskupów. Nie wiadomo było, na czyich konkretnie – tylko jedno było pewne – ks. Jarosław siedział na miejscu patriarchy…Wszyscy odmówili Koronkę do Bożego Miłosierdzia w intencji biskupów i całego Libanu.
Ostatnim punktem był prawosławny kościółek pw. Matki Bożej Pielgrzymującej, zwanej też Matką Bożą Światła, gdyż Jej światło z tego miejsca doprowadzało szczęśliwie do brzegu zabłąkanych na morzu rybaków.

Dzisiaj bardzo wcześnie, bo już przed 7 rano, pielgrzymi udają się do Maghdusze, gdzie jechać będą 3 godziny. Według tradycji Matka Boża oczekiwała tam na Jezusa, kiedy nauczał w pobliżu.

Relacje filmowe z libańskiej pielgrzymki zamieszczać będziemy na portalu w miarę możliwości technicznych.
(oprac. BRS)

Dodaj komentarz