Tej rocznicy małżonkowie na pewno nie zapomną 09.06. 2021

 
 
 

Był to czas łaski i – można powiedzieć – swoiste rekolekcje. Tak mówią Włosi, którzy kilka dni spędzili we Florencji w parafii Matki Bożej Wniebowziętej i św. Charbela.
Dzisiaj będą się jeszcze modlić w Wadowicach i na Jasnej Górze, po czym opuszczą Polskę – mówią, że żal odjeżdżać…

Wczoraj o poranku przeżyli bardzo piękną modlitwę w pustelni, w celi św. Charbela. Włoskie małżeństwo obchodziło właśnie 34 rocznicę ślubu, jednak nie spodziewali się takiego błogosławieństwa, jakiego udzielił im ks. Jarosław i odnowy przyrzeczeń. Bardzo przeżywali, gdy ksiądz związał ich ręce stułą – we Włoszech nie ma takiego zwyczaju.

Mieli łzy w oczach… Wszyscy przeszli do sanktuarium Matki Bożej Wniebowziętej, gdzie również była wspólna modlitwa i błogosławieństwo.
A potem wyruszyli już z Florencji do Krakowa. Poszli razem na Wawel, by w katedrze pomodlić się przy grobie św. Jadwigi Królowej, której święto przypadało właśnie wczoraj. Modlili się przede wszystkim w intencji rodzin w Polsce i Włoszech.

Z Wawelu, Drogą Królewską, przeszli do Rynku Głównego. Zwiedzili też kościół Mariacki.
Była i niespodzianka – wspólny obiad z okazji jubileuszu włoskiego małżeństwa i przypadającego w sobotę jubileuszu kapłaństwa ks. Jarosława.
Z centrum Krakowa udali się do Łagiewnik, by pomodlić się przy grobie św. Faustyny i w nowej świątyni.

Ks. Jarosław nie mógł być w Niegowici, ale Włosi pojechali tam i mieli okazję zobaczyć coś pięknego, co wszystkim prezentujemy: nabożeństwo do Serca Jezusowego i procesję. Byli zachwyceni ilością dzieci sypiących kwiatki i licznym udziałem młodzieży.

Leave a reply

Your email address will not be published.