U oo. franciszkanów w Wieliczce – ze św. Charbelem 26.02. 2019
Ks. Jarosław wczoraj przewodniczył modlitwie w kościele oo. franciszkanów w Wieliczce. Sprawował tam Eucharystię już nie pierwszy raz; przypomnijmy, że kiedy szedł w wizerunkiem Matki Bożej – kopią obrazu z Niegowici to właśnie tam m.in., zatrzymał się na wspólną modlitwę. Wczoraj jednak przybył tam, by modlić się za wstawiennictwem świętych – o. Charbela i Jana Pawła II. W świątyni oo. franciszkanów ojciec Charbel zagościł już dawno – wiele razy, każdego miesiąca, sprawowane są tam Msze św. i trwają modlitwy za wstawiennictwem tego wielkiego świętego z Libanu jak i wielu świętych.
Wczorajsze spotkanie było jednak dla ks. Jarosława jak powiedział – bardzo ważne, bowiem odbywało się blisko domu. Przypomniał również, że gdy miał 10-lecie kapłaństwa, Msze św. sprawował pod ziemią, w wielickiej kopalni. Dlatego mówił wczoraj na końcu do zebranych: Wy jesteście solą ziemi. Idźcie, bądźcie jak sól, bo wielu wyjałowiało, są nijacy, wielu potrzebuje poczuć smak życia.
Msza sw. rozpoczęła się o godz. 18 uroczystym wniesieniem wizerunku św. Charbela oraz relikwii jego i św. Jana Pawła II. Eucharystię z ks. Jarkiem sprawowali ojcowie franciszkanie, a także jeden z księży emerytów. Na początku Eucharystii powitał ks. Jarosława bardzo serdecznie gwardian klasztoru – o. Ariel. Dziękował też za przyjazd, za świadectwa, zwracając się do niego konsekwentnie: Ojcze Jarku od św. Charbela – bo przecież jesteś wielkim jego propagatorem od wielu lat.
Ks. Jarosław przewodniczył Mszy św, wygłosił też kazanie, w którym mówił o św. Charbelu i św. Janie Pawle II. Można go wysłuchać na naszym portalu.
Już na początku Eucharystii ks. Jarosław prosił, byśmy dziś w szczególny sposób przepraszali za profanacje i zbezczeszczenia, które zdarzają się coraz częściej i obrażają majestat samego Boga. Jak informowaliśmy na naszym portalu, również u franciszkanów w Katowicach Panewnikach – zostały zbezczeszczone figury Drogi Krzyżowej i Matki Najświętszej. Ks. Jarosław nawiązał do tego wydarzenia – przepraszano za nie Boga.
Po Mszy św. o. gwardian odmówił modlitwę do św. Franciszka. Po zakończeniu Mszy św. kapłani udali się do kaplicy bocznej, gdzie znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Wielickiej. Po chwili modlitwy Jej wizerunek został zasłonięty.
Następnie rozpoczęła się Adoracja Najświętszego Sakramentu, której przewodniczył ks. Jarosław. Po adoracji i modlitwie o uzdrowienie i uwolnienie jak zawsze udzielił indywidualnego błogosławieństwo olejem św. Charbela.
Nieco wcześniej ks. Jarosław opowiadał o libańskim świętym wciąż przypominając, abyśmy nie widzieli tylko świętych, lecz Chrystusa.- Oni nas uczą, by z Nim mieć tę najbliższą relację, bo to On uzdrawia. On uwalnia, a oni – święci i Matka Boża tylko w tym pośredniczą – mówił. Po zakończeniu modlitewnego spotkania, trwającego ponad 3 godziny, wiele osób przychodziło jeszcze do ks. Jarka, m.in. po autografy w jego książkach.
Świątynia była wypełniona, mimo że był to powszedni dzień, po niedzieli. Przybyli ludzie nie tylko z Wieliczki,ale także z rodzinnej parafii ks. Jarka – Niegowici, i z daleka – z Dębicy.
Ofiary z Mszy św zostały przekazane w całości – za co wyraził wdzięczność oo. franciszkanom ks. Jarosław – dla diecezji rożnawskiej, w której pracuje, będącej jedną z najuboższych materialnie diecezji na Słowacji. W Mszach św. uczestniczy tam bardzo mały procent ludności.
Już dziś ks. Jarosław będzie w tej diecezji u swojego biskupa Stanislava Stolarika i będą wspólnie się modlić. Prosi też wszystkich o modlitwę w intencji biskupa Stanislava, za którego – i za innych chorych – modlono się również podczas wczorajszej Mszy św.
























