W domu św. Charbela i u Patriarchy Libanu (29.09.2018)

 
 
 

Środa była już trzecim dniem pielgrzymki do Libanu. Program był bardzo napięty – głównymi jego punktami był wyjazd do Bkaakafra, gdzie urodził się św. Charbel i audiencja u patriarchy Libanu i Bliskiego Wschodu – kard. Bechara Rai.
Podróż z Byblos do Bkaakafra trwała ok. 2 godzin. Już w autokarze pielgrzymi odśpiewali Godzinki, a potem mogli już podziwiać przepiękne krajobrazy – najpierw nadmorskie, a później górskie. Droga wiodła bowiem w góry na wysokość ok. 2,5 tys, metrów n.p.m., wijąc się karkołomnymi serpentynami wokół Doliny Świętych – miejsca, które od wieków upodobali sobie pustelnicy i inni ludzie, poświęcający wszystko dla Boga.
W Baakafra powitała pielgrzymów rodzina polsko-libańska prowadząca Dom Modlitwy św. Charbela w Niemczech, gdzie mieszkają na stałe. On – Libańczyk i ona-Polka przyszli na spotkanie razem z małą córeczką – Weroniką. Przynieśli też dar – 3 młode cedry, które zostaną zasadzone w Polsce. Drzewka zostały później poświęcone przez trzech księży – Jarosława, Grzegorza i Giorgio.
Kościół, w którym ochrzczony został mały Józef Maklouff był pierwszym miejscem, które odwiedzili pielgrzymi. Potem udali się na Mszę św. kościele przylegającym do domu św, Charbela. Eucharystii przewodniczył ks. Jarosław, a koncelebrowali ks. Grzegorz i ks. Giorgio. Ks. Jarek wygłosił kazanie, w którym wiele miejsca poświęcił rodzinie i temu, że priorytetem w niej, podobnie jak w Domach św. Charbela powinna być miłość, przebaczenie i zaufanie. Kazanie to można będzie odsłuchać na naszym portalu…

Po Mszy św. ks. Jarek poprowadził adorację Najświętszego Sakramentu. Odbyła się ona w maleńkiej kaplicy, będącej niegdyś domem rodzinnym św. Charbela. Tu również modlono się o uzdrowienie i uwolnienie za pośrednictwem tego świętego. Na koniec ks. Jarosław udzielił każdemu błogosławieństwa olejem św. Charbela.

Kolejnym etapem wczorajszego dnia był pobyt w rezerwacie cedrów. Droga znów prowadziła prawie tysiąc metrów w górę. Rosnące tu drzewa pamiętają czasy Chrystusa – liczą nawet 2-3 tysiące lat. Miejsce to zachwyciło wszystkich, którzy wybrali je na tło do pamiątkowych zdjęć. W kaplicy wśród cedrów pielgrzymi odmówili Koronkę do Bożego Miłosierdzia.
Z cedrowego lasu pielgrzymi pojechali do letniej rezydencji patriarchy Bechara Rai – w Diman, gdzie zostali zaproszeni na godz. 17. Dokładnie o tej porze do salonu, w którym przyjmowani są goście, wszedł Patriarcha. Bardzo serdecznie powitał go ks. Jarosław. Jego Eminencja przywitał się z nim po przyjacielsku, gdyż znają się od kilku lat. Później podszedł do pielgrzymów i przywitał się z każdym z osobna. Ks. Jarek przedstawiał mu uczestników pielgrzymki. W słowie powitalnym przypomniał ostatnie spotkanie sprzed trzech lat, w głównej siedzibie Patriarchatu w Brke. Raz jeszcze wyjaśnił, czym są Domy Modlitwy św. Charbela: – Gdy byłem tu ostatnio, istniało 138 domów. Dziś jest ich 329. Zawsze modlimy się również za Ciebie – zwrócił się ks. Jarosław do Patriarchy. W darze złożył m ikonę Świętej Rodziny, wizerunek Matki Bożej Pompejańskiej i kryształowy różaniec, który kardynał zawiesił sobie na szyi.
Spotkanie trwało blisko półtorej godziny. Jak powiedział Patriarcha, specjalnie dla polskich pielgrzymów przyjechał z głównej siedziby Patriarchatu. W swoim słowie mówił na temat św. Charbela, a także św. Jana Pawła II. Kardynał był wzruszony rozwojem Domów Modlitwy św. Charbela w Europie, dlatego zechciał przekazać pismo – oficjalny dokument- w którym błogosławi ks. Jarkowi i należącym do Domów Modlitwy. W najbliższym czasie umieścimy na portalu ten dokument przetłumaczony na język polski.
Na zakończenie spotkania Jego Eminencja udzielił zebranym błogosławieństwa krzyżem misyjnym, który nosi ks. Jarek. Podobnie było i 3 lata temu, tym razem jednak po błogosławieństwie zdarzył się szczególny moment – Patriarcha założył krzyż na szyję ks. Jarka mówiąc: – Błogosławię ci, misjonarzu Europy.
Dzisiaj również piękny dzień – pielgrzymów czeka odwiedzenie jednego z największych sanktuariów Najświętszej Marii Panny na świeci, mieszczącego się na wzgórzu Harrisa górującym nad Bejrutem.
Informujemy, że ze względów technicznych nie możemy niestety przesłać wszystkich materiałów filmowych. Znajdą się one na portalu w najbliższych dniach, gdy tylko zaistnieją warunki ku temu.

Dodaj komentarz