W Medziugorju noce są wyjątkowo krótkie

 
 
 

Pierwszy dzień maja rozpoczął się dla pielgrzymów bardzo wczesnym rankiem. Już o 4.30 autokarem udali się znów do sierocińca s. Kornelii, gdzie o godz. 6 zaplanowane było się spotkanie z jedną z wizjonerek – Vicką. Przybyli na nie jako pierwsza grupa i zebrali się w kaplicy na modlitwie. W miarę upływu czasu zaczęli nadchodzić pielgrzymi, głównie Polacy, a także Hiszpanie. Było wśród nich wielu kapłanów i z Polski i z innych krajów.
Ks. Jarosław, który przewodniczył modlitwie różańcowej, zaproponował odmówienie różańca w części po polsku i po hiszpańsku, co było bardzo wymowne. Na ołtarzu położono relikwie św. Jana Pawła II i św. Ojca Charbela.
Kiedy do kaplicy weszła Vicka, serdecznie witała się z księżmi, a szczególnie z ks. Jarosławem, z którym przyjaźni się od dawna. Zebranym opowiadała o swoim doświadczeniu spotykania przez objawienia od tylu lat Matki Bożej. Przypominała wszystkim, jak ważna jest głęboka wiara, której pragnie od nas Matka Boża. Ta wiara musi być podsycana i umacniana przez modlitwę, jest bowiem jak kwiat: jeśli przestaniemy go podlewać, w pewnym momencie uschnie.

 


Vicka na koniec pomodliła się wspólnie ze wszystkimi w języku chorwackim. Spotkanie trwało godzinę - na wizjonerkę czekały już inne grupy językowe, m.in. wielu Włochów.
Po powrocie i krótkim odpoczynku pielgrzymi udali się na Mszę św., sprawowaną przez ks. Sylwestra z diecezji elbląskiej, który przybył z grupą pielgrzymów z Krakowa. Wygłosił on homilię, w której mówił, byśmy nasze plany łączyli z planami Boga.

 


- Po Eucharystii mieliśmy możność spaceru do parku i winnicy. Idąc tak, przy pięknej pogodzie śpiewaliśmy „Chwalcie łąki umajone” - relacjonuje ks. Jarek. - Wróciliśmy na obiad, a po nim niektórzy spotkali się z proboszczem parafii medziugorskiej. Później pielgrzymi wzięli udział międzynarodowej Mszy św. koło świątyni.
W piątek, na prośbę ks. Jarosława powiadomiono pielgrzymów z Polski, aby zgromadzili się o godz. 20 przed figurą Matki Bożej obok kościoła na odśpiewanie Litanii Loretańskiej, tzw. majówkę. Przybyło ich wielu; po raz pierwszy odśpiewano wezwanie: Matko Miłosierdzia. Ks. Jarosław wygłosił również słowo, po którym odśpiewano apel maryjny i wszystkim udzielił błogosławieństwa. Zaprosił też na dzisiaj, na godz. 22 w to samo miejsce, by odśpiewać Litanię do Matki Bożej. Poprosił, aby wszyscy przynieśli świece.
- Pójdziemy z zapalonymi świecami, śpiewem, niosąc w procesji wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Procesja zakończy się na cmentarzu, gdzie zostanie odmówiona modlitwa za zmarłych - zapowiada ks. Jarek, przypominając też, że w niedzielę o 22 po raz pierwszy na żywo transmitowana będzie na jego stronie internetowej katecheza i najnowsze wiadomości z Medziugorje.
Już wczoraj przyjechały tam tysiące pielgrzymów, którzy przybyli tu specjalnie na dzień 2 maja. - Dziś o godz. 8. 40 wizjonerka Mirjana otrzyma kolejne przesłanie od Matki Bożej. Poprzedzi je wspólna modlitwa koło Błękitnego Krzyża. Na miejsce spotkania idziemy już o 6 rano - mówi ks. Jarosław. -Muszę powiedzieć, że noce tu są bardzo krótkie…

 

 

Oprac. Barbara Rotter-Stankiewicz

Leave a reply

Your email address will not be published.