Wczoraj: -Florencja-Bujny-Zajączki-Wadowice

 
 
 

Ostatnie dni peregrynacji relikwii św. o. Pio są czasem niezwykle intensywnych modlitewnych spotkań w różnych miejscowościach. Przedwczoraj, ks. Jarosław i ks. Paolo wyjechali z Niepokalanowa dopiero w nocy. Pojechali stamtąd do Florencji za Radom, gdzie powstanie pustelnia św. o. Pio. – Rano, zdążyłem tylko w swoim mieszkaniu przepakować rzeczy i trzeba było jechać dalej, ok. 140 km do parafii Bujny koło Piotrkowa Trybunalskiego – mówi ks. Jarek. Tam o godz. 13, przy biciu dzwonów powitano relikwie św. o. Pio.
Bujny to mała wieś, jednak mimo że jest czas żniw i mimo ogromnego upału – parafianie licznie przybyli na spotkanie. – Ludzie byli ogromnie wzruszeni, klękali, gdy wnosiliśmy relikwie przy śpiewie Barki. Proboszczem jest tam mój przyjaciel, kolega z roku,, ks. Grzegorz Cierliński. – powitał nas, wyrażając radość i wdzięczność, że na drodze tej peregrynacji jest jego parafia jako jedyna w archidiecezji łódzkiej– relacjonuje ks. Jarosław.

.
Po powitaniu ks. Cielecki poprowadził Koronkę do Bożego Miłosierdzia, polecając szczególnie biskupów archidiecezji łódzkiej, kapłanów i rodziny parafii i prosząc o nowe powołania. Ks. Paolo złożył świadectwo, potem księża pobłogosławili zebranych relikwiami. - Oprócz parafian w modlitwie uczestniczyli oo. bernardyni z Piotrkowa Trybunalskiego i wikariusz jednej z tamtejszych parafii. Obecny był też kapelan więzienny z Zamościa, który ku mojemu zaskoczeniu powiedział, że wielu więźniów modli się o wstawiennictwo do o.św. Charbela - mówi ks. Jarek - Ks. proboszcz ugościł nas obiadem, który sam przygotował.

.
Dalsza podróż to kolejne ponad 100 km do parafii Zajączki w archidiecezji częstochowskiej. Na spotkanie przyszło bardzo wiele osób z parafii, przyjechali też wierni z różnych stron. Powitanie relikwii w Zajączkach o Paolo określił jako najbardziej dostojne w czasie całej pielgrzymki. - Ludzie utworzyli szpaler przed kościołem, wjechałem samochodem z relikwiami pomiędzy nich, rozlegało się bicie dzwonów i śpiew. Potęgował wzruszenie fakt, że relikwie wnosili do kościoła strażacy w galowych mundurach, ze sztandarem - opowiada ks. Jarosław.

 

Mszy św. przewodniczył ks. Paweł z Centrum Duchowości w Olsztynie k. Częstochowy, a koncelebrowali i ks. Jarosław i ks. Paolo, który wygłosił też świadectwo o. św. Ojcu Pio.

 

Na zakończenie - modlitwa o uzdrowienie za wstawiennictwem św. p. Pio. Niezwykle wzruszająca była chwila, gdy strażacy całowali relikwie i klęcząc prosili ks. Paolo o błogosławieństwo. Ks. Cecere nie tylko ich błogosławił, ale i przytulał; wielu miało łzy w oczach. Po Mszy św. i śpiewie Święty Ojcze Pio, patronie nasz… - wyprowadzono relikwie.

 

Nocą ks. Paolo i ks. Jarka czekała jeszcze podróż do Wadowic i nocleg w wyjątkowym dla ks. Jarosława miejscu - klasztorze oo. Karmelitów Bosych, gdzie kończył niższe seminarium duchowne i zdawał maturę. - Ostatni raz byłem tam w szkolnych czasach. Mam stamtąd mnóstwo wspomnień - mówi ks. Jarek.
Dziś od rana ks. Cielecki będzie głosił kazania na Mszach św. w Kleczy Dolnej, a o 11.30 przewodniczył będzie Mszy odpustowej. Relikwie pozostaną w świątyni do 16.30. O godz. 15 o. Paolo poprowadzi Koronkę do Bożego Miłosierdzia i modlitwę o uzdrowienia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

- O 17.30 będziemy mieli połączenie na żywo z Wadowic. Przy pomniku św. Jana Pawła II chcę wyrazić wdzięczność za wszystko, co stało się naszym udziałem, dzięki Janowi Pawłowi II, który wyniósł ojca Pio na  ołtarze- mówi ks. Jarosław.

 

 

 

(oprac. BRS)


 

Leave a reply

Your email address will not be published.