Włosi uciekają z czerwonej strefy 9.03.2020

 
 
 

Wczoraj wydany został w Italii dekret, który zaostrza prewencję związaną z koronawirusem. Episkopat Włoch zaakceptował dekret i do 3 kwietnia nie będzie można sprawować Mszy św., a także liturgii pogrzebowej w kościołach. Sytuacja staje się coraz trudniejsza i wielu bardzo się nią przejmuje. Niektórzy wpadają w lekką panikę. W obecnej sytuacji rodzi się nowy problem, ponieważ wiele osób spodziewając się dekretu wyjechało z północy Włoch na południe, uciekając z czerwonej strefy. Udali się tam koleją, samochodami, samolotami. Nikt tych ludzi nie badał – teraz wydano zalecenie, aby wszyscy oni poddali się kwarantannie domowej. Istnieją jednak obawy, że tego nie uczynią, co może spowodować kolejny wzrost zakażenia, tym razem na południu Włoch. Trzeba podkreślić, że zrodzi to jeszcze większy problem, ponieważ sytuacja sanitarna jest tam trudniejsza. Prefekt prowincji Neapolu, będący lekarzem mówi wprost – jeżeli nastąpi wzrost epidemii na południu, sytuacja będzie tragiczna. Brakuje miejsc w szpitalach, będzie trzeba wybierać, kogo ratować najpierw. Będzie to powodowało ogromne zaniepokojenie i doprowadzi do śmierci wielu ludzi. Konferencja biskupów nie zamyka kościołów, ale nie zezwala na liczne zgromadzenia i na Eucharystię. W wielu świątyniach kapłani postanowili wystawić do adoracji Najświętszy Sakrament. Zapewne kolejne dni przyniosą odpowiedzi na pytania – co dalej. Sytuacja staje się coraz trudniejsza, ludzie tracą cierpliwość. Wydaje się dziwne, że nie będzie celebracji eucharystycznych, centra i galerie handlowe mają być zamknięte tylko w soboty i niedziele, natomiast bary i restauracje będą nadal otwarte. Ktoś w mediach społecznościowych napisał: Przez 2 tysiące lat szatan nie powstrzymał Mszy św., zawsze były celebrowane. Udało się to jednak koronawirusom.
Lekarze mają nadzieję, że od 3 kwietnia nie będzie już więcej zarażonych i wirus będzie ustępował.
Módlmy się nieustannie prosząc Boga o zmiłowanie.
Redakcja

1 Comment

  1. by Parafia on 9 marca 2020  08:46

    Zarażeni przewiezieni do Raciborza a mieszkający w Rybniku po przyjezdzie z Włoch chodzili tydzień po Rybniku. Jak każdy czlowiek. Do sklepów. Do kościoła.

    A teraz mówią że wszystkich których mogli zarazić namierzyli

Leave a reply

Your email address will not be published.