Dziękowali za dar święceń kapłańskich. Otrzymali go ćwierć wieku temu. (12.06.2018)

 
 
 

Można by powiedzieć, że jubileusz 25-lecia kapłaństwa rozpoczął się również dla ks. Jarosława. Późną nocą, bo po godz. 2 dotarł on do Łodzi, by dokładnie w południe w bazylice archikatedralnej koncelebrować uroczystą Mszę św. Przewodniczył jej abp. senior Władysław Ziółek, który ćwierć wieku temu – 12 czerwca 1993 – w tej samej świątyni udzielił święceń kapłańskich ks. Jarosławowi i jego seminaryjnym kolegom z roku. Dlatego też wszyscy przybyli, aby jak przed 25 laty w tym samym kościele, zgromadzeni wokół swego biskupa modlić się i wyśpiewać dziękczynne Te Deuum.
Z niektórymi ks. Jarek nie widział się od bardzo dawna. W zakrystii, jeszcze przed rozpoczęciem Mszy św., sypały się przyjacielskie żarty i docinki – gdy o kulach wchodził kolega, mający problemy z nogą, ktoś zapytał: – A ten emeryt to po co tutaj? Innego, całkiem łysego pytali, gdzie podział włosy i zaczęli go namawiać, by pogadał z ks. Jarkiem, to może da mu trochę włosów ze swojej brody… A kolejny zaczął żartować z ks. Jarka, którego nie widział przez wiele lat: -Kolego, my tu mamy 25 lat kapłaństwa, a nie 50, chyba pomyliłeś roczniki… Wszyscy przywitali się z ks. arcybiskupem, który powiedział ks. Jarosławowi, że tak by go nie poznał, ale po oczach, to owszem… Było naprawdę bardzo miło i sympatycznie.

Podczas Mszy św. ks. Jarosław czytał Ewangelię, kazanie wygłosił ks. arcybiskup. Raz jeszcze przypomniał, kim naprawdę winien być kapłan i jak bardzo ważna w życiu księdza jest i powinna być modlitwa. Po Komunii św., w imieniu całego rocznika, słowa wdzięczności wyraził arcybiskupowi ks. Grzegorz Cierliński,który pełni posługę kapelana w więzieniu w Piotrkowie Trybunalskim. Jego też ks. arcybiskup pytał później, jak długo jest w Piotrkowie. Odpowiedział: – Siedzę tam już 15 lat…
Po Mszy św. wszyscy udali się na wspólny obiad przygotowany w Seminarium Duchownym. Przy stole również panowała bardzo miła atmosfera – rozmowa była jednym wielkim wspominaniem. Abp. Władysław Ziółek był bardzo zadowolony. Pytał, czy koledzy z seminarium spotykają się co roku, bo takie wrażenie bliskości sprawiają. – Nie, raz na 25 lat – odpowiedzieli zgodnie. Dlatego życzył wszystkim co najmniej jeszcze trzech spotkań. Sam arcybiskup Ziółek obchodzi w tym roku 60 lat kapłaństwa. Na koniec spotkania otrzymał upominek – srebrny wizerunek Matki Bożej Różańcowej z Pompei przywieziony przez ks. Jarka.
Dzisiejszy dzień rozpoczyna świętowanie 25-lecia w parafiach księży, w różnych wspólnotach. Jeszcze dziś wszyscy spotkają się w parafii Dobroń u ks. proboszcza Sławomira Klicha – jednego z jubilatów.
– Odkryliśmy wszyscy – podkreśla ks. Jarek – jak bardzo jesteśmy sobie bliscy. – Przez dar święceń kapłańskich narodziliśmy się na nowo dla misji, na którą zostaliśmy posłani przez samego Jezusa Chrystusa. W tym aspekcie jesteśmy braćmi „bliźniakami” , tworzymy więc rodzinę.
(oprac. BRS)

Dodaj komentarz