Dzień na Capri – przed audiencją generalną

 
 
 

Po niezwykle intensywnie przeżywanym poniedziałku, wtorek był dla uczestników III Dni św. Charbela czasem odpoczynku. Po kilku godzinach snu, już o 7 rano trzeba było opuścić Gragnano i pojechać do portu w Castellammare di Stabia, skąd zaraz po godz. 8 odpływał statek na wyspę Capri. Ranek był jednak deszczowy – momentami z nieba lały się strugi wody. Zmoknięci i niepewni co do dalszych losów eskapady pielgrzymi wsiedli na statek. Trudno było nawet podziwiać krajobraz, bo deszcz wciąż padał, a i mgła dawała się we znaki. Z upływem czasu pogoda się poprawiała i na wyspie można już było stanąć suchą nogą. Z portu kolejką szynową wyjechali na górę, skąd roztaczał się już piękny, skąpany w słońcu widok na morze, góry i miasto.
Najważniejszym punktem dnia była jednak Msza święta której przewodniczył ks. Jarosław a koncelebrował don Emanuele  Rosanova. Msza odprawiana była po polsku i po włosku,(czytania także w języku słoweńskim) a jej główną intencją były dalsze wspólne lata Anny i Franco Cascone. Państwo Cascone a także inni Włosi z Domów Modlitwy św. Charbela również uczestniczyli w Mszy św.
W homilii ks. Jarosław nawiązał do cudu św. Januarego, którego święto bardzo uroczyście obchodzono przede wszystkim w Neapolu. Mówił również o wzajemnej miłości, a po Mszy św., wspólnie z ks. Emanuele pobłogosławił indywidualnie wszystkie obecne na pielgrzymce małżeństwa.

Za przybycie polskiej grupie podziękował też proboszcz miejscowej parafii.
Po Mszy św. pielgrzymi zwiedzali wyspę – cud świata już na własną rękę. Z Capri przepłynęli wodolotem do Neapolu, a stamtąd – autokarami – do Rzymu. Tu niestety powitała ich burza, która pokrzyżowała dalsze plany. Po apelu maryjnym i przeczekiwaniu burzy pielgrzymi około godz, 22 zakwaterowali się w domkach. Czekała ich kolejna krótka noc, bo wyjazd do Rzymu na audiencję generalną zaplanowano na godz. 5.30.

Dodaj komentarz