Podnosili krzyże wiele razy (11.02.2018)

 
 
 

Wczoraj bardzo wiele osób uczestniczyło w modlitwie w Turynie. Także mieszkańcy z okolic miasta wiedzieli, że ks. Jarosław z Mediolanu przywiezie kopię obrazu Matki Bożej Wniebowziętej z Niegowici. Po południu jak zawsze spowiadał i przyjmował osoby na indywidualne rozmowy. Obraz Matki Bożej był wcześniej w miejscowości Verolengo 30 km od Turynu u rodziny Bruno i Soni. Od 10 lat są oni małżeństwem, mają synka Dawida i razem z mamą Bruna tworzą Dom Modlitwy św. Charbela. Bruno jest odpowiedzialny za koordynację Domów w rejonie Turynu. Do Domu Bruna i Soni przybył również proboszcz parafii z Turynu ks. Primo, który przed wizerunkiem odmówił modlitwę Anioł Pański i wszystkich pobłogosławił. Był też wspólny obiad.

Po odmówieniu Koronki do Bożego Miłosierdzia wszyscy pojechali do Turynu, wioząc obraz Matki Bożej. Przed Mszą św. ks. Jarek wygłosił 45-minutową katechezę. Mówił w niej o historii niegowickiego obrazu Matki Bożej, wspominając gdzie dotarł on w ciągu dziesięciu lat. Msza św. rozpoczęła się uroczystym wprowadzeniem tego wizerunku oraz relikwii św. Jana Pawła II i św. Charbela. W pewnym momencie ks. Jarosław zatrzymał procesję i poprosił, by wszyscy wyjęli krzyże, które mieli przynieść, a wówczas je pobłogosławił, mówiąc: Maryjo, razem z Tobą stajemy pod krzyżem ze św. Janem Pawłem i św. Charbelem. Trzymając wysoko podniesiono krzyże wszyscy zaśpiewali Ave Maryja i Czarną Madonnę. Podnosili krzyże wiele razy – podczas Wyznania Wiary trzymali je błagając o łaskę nawrócenia dla swoich dzieci i najbliższych.
W kazaniu ks. Jarosław mówił m.in.: – Nie wstydźcie się krzyża, gdy będziecie dziś wracać do domu wieczorem, trzymajcie krzyże w rękach i błogosławcie nimi. Gdy będziecie wchodzić do bloku – błogosławcie ten budynek. Naznaczcie tym znakiem wasze domy, a gdy do nich wejdziecie dajcie do ucałowania krzyż swoim bliskim i powieście go w godnym miejscu.
Po Komunii św. pobłogosławił kolejny Dom Modlitwy św. Charbela.
Po Mszy św. i dłuższą chwilą modlitwy w milczeniu rozpoczęła się adoracja. Po błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem jeszcze raz podniesiono wysoko obraz Matki Bożej i ks. Jarosław powierzył wszystkich Maryi. Był wspólny śpiew, wiele osób podchodziło, by ucałować obraz. Mimo że była już godz. 23, niektórzy chcieli jeszcze modlić się przed wizerunkiem. Ks. Jarek obiecał, że gdy za kilka tygodni ten obraz powiezie na Jasną Górę, będzie również wiózł ich intencje. Podczas spotkania modlitewnego jedna z osób złożyła też świadectwo o tym, jak św. Charbel wybrał ich, aby założyli dom modlitwy.

Obraz Matki bożej Wniebowziętej będzie w Turynie kilka tygodni. Wiele rodzin stamtąd i okolicznych miejscowości chce go przyjąć do swoich domów.
Po uroczystościach w Turynie ks. Jarek wyruszył nocą do Schio w diecezji Vicenza, w drogę liczącą 400 km. Od rana będzie tam przewodniczył modlitwie i spowiadał. Do tego miejsca szczególnego kultu Maryi przybędą wierni, którzy należą do Domów Modlitwy św. Charbela z rejonu Padwy i Werony. Niektórzy z racji Dnia Chorego przyjmą namaszczenie chorych.
Na relację zapraszamy na nasz portal.
Wspierajmy modlitwą ks. Jarosława, by miał siłę do głoszenia Ewangelii i szczęśliwie pokonywał kolejne etapy tego pielgrzymowania.
(oprac. BRS)

 

Dodaj komentarz