Waleria kochała życie (20.10.2017)

 
 
 

Historię Walerii z Katanii przedstawialiśmy kilkakrotnie na naszym portalu. Gdyby żyła, skończyłaby wczoraj 25 lat – odeszła jednak bardzo szybko z tego świata. Po ciężkiej chorobie, 20 lutego 2012 roku. Była po przeszczepie wątroby, po chemioterapii, jednak białaczka zwyciężyła.
Spotkała się z ks. Jarkiem kiedy do szpitala w Katanii udał się z obrazem Matki Bożej Niegowickiej. Przypomnijmy tamte wydarzenia. Znali się 2 lata. Ks. Jarek zabrał Walerię do Medjugorje. Gdy nie miała sił w ostatnim etapie Drogi Krzyżowej na Kriżovac – poniósł ją na rękach. Mówił jej: – Niosę cię przez chwilę, a Pan Jezus cały czas… Była bardzo szczęśliwa – umiała cieszyć się każdym podarowanym dniem życia. Odchodząc z tego świata zostawiła piękny list do młodych. – Cieszcie się każdą chwilą życia , to jest największy dar jaki człowiek może mieć – pisała. Na jej pamiątkę, wysoko na zboczach wulkanu Etna zasadzono drzewko. Ma dziś 5 lat. Na jej grobie tam, na Sycylii wciąż są świeże kwiaty, ponieważ wielu bardzo ją kochało. Wszystkim chciała przekazać, jak bardzo piękne jest życie i zawsze dziękowała za nie Bogu. – Pamiętajcie w modlitwie o Walerii – prosi ks. Jarek.
(oprac. BRS)

Dodaj komentarz